|
Wyslane 20 grudnia 2004 na grupy pl.sci.psychologia, pl.sci.filozofia,
pl.sci.medycyna (crosspost z http://usenet.gazeta.pl nieudany , adresowane
pojedynczo)
Schizofrenia, postrzeganie emocji i ewolucja czlowieka (dlugie)
Jestem osoba ktora ma za soba epizod schizofrenii. Bylo to doswiadczenie
zbyt dziwne dla wiekszosci moich znajomych by mogli zrozumiec co naprawde
wydarzylo sie w moim wnetrzu i jednoczesnie wydarzenie powszednie dla
zajmujacych sie mna specjalistow. I tak ci pierwsi woleli zignorowac moje
przezycia, ci drudzy zas wpasowali je w swoje schematy pojmowania choroby.
Zajelo mi to troche czasu, ale wreszcie zrozumialem, ze moge zostac kolejnym
przypadkiem w kartotece i nikt nie znajdzie w moich przezyciach tego co sam
w nich odkrylem. Wiec oto wnioski wyciagniete z mojego wlasnego przypadku i
rzeczy ktore przeczytalem, opinia niespecjalisty , troche spekulatywna
hipoteza, troche osobiste rozliczenie z szalonym etapem wlasnego zycia.
Podobienstwa schizofrenii do snu i stanu izolacji zmyslowej sa
dobrze znane. Jednak nazwanie tej choroby rodzajem snu jest uznawane
jedynie za metafore oddajaca stan chorego , ale nie tlumaczaca przyczyny
zjawiska. Tymczasem , osobiscie jestem uznac to naiwne wyjasnienie za
adekwatne. Schizofrenia jest wedlug mnie stanem deprywacji sensorycznej, niby
snem jesli ktos woli , tyle ze zamiast izolacji od pieciu znanych nam zmyslow
mamy do czynienia z odcieciem bodxcow z szostego zmyslu czlowieka. Nie chodzi
mi tu jednak o jakies zdolnosci parapsychologiczne, lecz o dopiero
ksztaltujacy sie w wyniku ewolucji niedokladny i omylny zmysl rozpoznawania
emocji i uczuc innych ludzi , ktory dla wygody nazwijmy zmyslem empatycznym.
Zastrzegam jednak, ze nie chodzi mi tu o zjawisko wspolodczuwania ,
lecz o nie intelektualna percepcje stanow emocjonalnych innych. Ten zmysl
empatyczny jest zwykle podstawa tego co nazywamy empatia , ale niekoniecznie
pociaga ja za soba, na przyklad w przypadku sadystycznych oprawcow
upajajacych sie strachem i bolem swej ofiary. Jednak czy naprawde jest to
rodzaj zmyslu , taki jak wzrok lub sluch, tyle ze korzystajacy ze "zwyklych"
sposobow odczuwania ? Jesli mozliwy jest , do czego probuje was przekonac w
tym tekscie, stan deprywacji empatycznej , podobny do stanu oderwania
zmyslowego , to oznacza to podobienstwo struktur w mozgu przetwarzajacych
sygnal empatyczny i sygnaly z pozostalych zmyslow. Dlatego postulowalbym
uznanie zmyslu empatycznego za szosty zmysl czlowieka, zmysl ktory opiera sie
na pozostalych: wzroku (postrzeganie mimiki i postawy) , sluchu (odbior
brzmienia glosu) i byc moze wechu.
Uwazam wiec, ze schizofrenia rozpoczyna sie gdy w wyniku zaburzenia
procesow chemicznych w mozgu nastepuje zamkniecie doplywu informacji do
zmyslu empatycznego. W efekcie tak jak w sytuacji czlowieka w basenie
deprywacyjnym , w umysle chorego pojawiaja sie halucynacje. Poczatkowo sa
one wlasnie natury empatycznej, w zwiazku z tym sa trudne do wykrycia.
Dotycza one chwilowych odczuc chorego co do emocji i uczuc innych ludzi.
Zamkniecie w sobie umyslu prowadzi dalej do zaklocenia procesu myslenia Juz
nie tylko chwilowa percepcja ale i wnioski wyciagane przez umysl z sytuacji
zyciowych sa coraz bardziej urojone. Postepuje zaklocenie procesu myslenia i
przetwarzania sygnalow z pozostalych pieciu zmyslow, pojawiaja sie
halucynacje sluchowe i wzrokowe, co prowadzi do dobrze znanego zestawu
zaburzen charakterystycznych dla schizofrenii. Swiat wewnetrzny chorego jest
odciety od rzeczywistosci, Poczatkowo cechuje sie on silnymi emocjami i
przezyciami, czesto urojonymi ale czysto brzmiacymi w izolacji, emocjami
ktore powoli gasna przy braku bodxcow z zewnatrz, pozostawiajac chorego w
pustce.
Czy sygnal z zmyslu empatycznego zanika calkowicie ? Raczej
informacja z niego saczy sie cienkim strumyczkiem i jest polaczona z
halucynacjami. Czy chory jest stale w stanie deprywacji empatycznej ? Trudno
powiedziec , ale zapewne nawet po wyjsciu z niej zaburzenia procesow
myslenia nie cofaja sie samoistnie.
Co oznacza dla chorego brak prawdziwego sygnalu z zmyslu
empatycznego ? Nie tylko odczuwa on uczucia innych w sposob silny ale
niezgodny z rzeczywistoscia , lecz takze odbiera falszywe komunikaty co do
wlasnego zachowania. Jego wlasne emocje wypowiadane i wyrazane, sa przez
niego samego odczuwane w bledny sposob, co prowadzi do postepujacego
zaburzenia osobowosci.
Jak sie zdaje jednak nie wszystkie sposoby percepcji emocji podlegaja
uposledzeniu w schizofrenii. To tlumaczy tworczosc chorych : slowna ,
plastyczna, ogolniej artystyczna ale takze i naukowa. Jak sie wiec zdaje
wyjasnienie kreatywnosci cierpiacych na schizofrenie powinno brac pod uwage
fakt ze chory moze wyrazic tak emocje w sposob poprawny wedlug jego
percepcji, czego nie moze osiagnac brzmieniem wlasnego glosu i mimika.
Powstaje pytanie czy sztuka (na przyklad muzyka, poezja, malarstwo) nie jest
takze dobrym sposobem na dotarcie do swiata chorego, tak aby postrzegane
przez niego uczucia otoczenia byly zbiezne z intencjami bliskich i lekarzy,
czego nie zapewnia zwykly kontakt.
Hipoteza deprywacji empatycznej prowadzi do pytania jak stary jest
zmysl empatyczny ? Czy wystepuje on w tej postaci jedynie u czlowieka ?
Wydaje sie byc niezbyt sprawny i stad wynikaloby, ze pojawil sie dosc
niedawno w skali ewolucyjnej. Czy wiec w takim razie ewolucja czlowieka
doprowadzi do wyksztalcenia kory empatycznej, obszaru mozgu
wyspecjalizowanego w przetwarzaniu sygnalow emocjonalnych z zewnatrz ?
Istnienie choroby takiej jak schizofrenia byloby wiec , tak jak to niektorzy
juz to przedstawiali, powiazane z lepszym przystosowaniem ludzi do zycia w
spoleczenstwie.
Tak jak wszystkie dobre hipotezy, moje rozwazania powinny byc weryfikowalne i
weryfikowane. I ich konfrontacji z rzeczywistoscia oczekuje. Niezaleznie od
tego, napisanie tego tekstu jest zamknieciem pewnego etapu mojego dlugiego
przebudzenia.
Literatura:
Schizofrenia Antoni Kepinski , Wydawnictwo Literackie 2001
Schizofrenia. Modele kliniczne i techniki terapeutyczne Max Birchwood , Chris
Jackson, Gdanskie Wydawnictwo Psychologiczne 2004
Neurobiology of Emotion Perception II : Implications for Major Psychiatric
Disorders Mary L. Phillips , Wayne C. Drevets , Scott L. Rauch and Richard
Lane, Biological Psychiatry 54 (2003)
Schizophrenia - an evolutionary enigma ? Martin Brüne, Neuroscience and
Biobehavioral Reviews 28 (2004)
dostep do wersji elektronicznej wymienionych czasopism mozliwy jest z
niektorych sieci uniwersyteckich przez strone http://vls.icm.edu.pl
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|