IZOLACJA.KUTNO.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 6, 2010, 2:58 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-12-20 09:06:56
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 09:06:56
Wyslane 20 grudnia 2004 na grupy pl.sci.psychologia, pl.sci.filozofia,
pl.sci.medycyna (crosspost z http://usenet.gazeta.pl nieudany , adresowane
pojedynczo)
Schizofrenia, postrzeganie emocji i ewolucja czlowieka (dlugie)
Jestem osoba ktora ma za soba epizod schizofrenii.  Bylo to doswiadczenie
zbyt dziwne dla wiekszosci moich znajomych by mogli zrozumiec co naprawde
wydarzylo sie w moim wnetrzu i jednoczesnie wydarzenie powszednie dla
zajmujacych sie mna specjalistow. I tak ci pierwsi woleli zignorowac moje
przezycia, ci drudzy zas wpasowali je w swoje schematy pojmowania choroby.
Zajelo mi to troche czasu, ale wreszcie zrozumialem, ze moge zostac kolejnym
przypadkiem  w kartotece i nikt nie znajdzie w moich przezyciach tego co sam
w nich odkrylem. Wiec oto wnioski wyciagniete z mojego wlasnego przypadku i
rzeczy ktore przeczytalem, opinia niespecjalisty , troche spekulatywna
hipoteza, troche osobiste rozliczenie z szalonym etapem wlasnego zycia.
        Podobienstwa schizofrenii do snu i stanu izolacji  zmyslowej sa
dobrze znane.  Jednak nazwanie tej choroby rodzajem snu  jest uznawane
jedynie za metafore oddajaca stan chorego , ale nie tlumaczaca przyczyny
zjawiska.  Tymczasem , osobiscie jestem uznac to naiwne wyjasnienie za
adekwatne. Schizofrenia jest wedlug mnie stanem deprywacji sensorycznej, niby
snem jesli ktos woli , tyle ze zamiast izolacji od pieciu znanych nam zmyslow
mamy do czynienia z odcieciem bodxcow z szostego zmyslu czlowieka. Nie chodzi
mi tu jednak o jakies zdolnosci parapsychologiczne, lecz o dopiero
ksztaltujacy sie w wyniku ewolucji niedokladny i omylny zmysl rozpoznawania
emocji i uczuc innych ludzi , ktory dla wygody  nazwijmy zmyslem empatycznym.
        Zastrzegam jednak, ze nie chodzi mi tu o zjawisko wspolodczuwania ,
lecz o nie intelektualna percepcje stanow emocjonalnych innych. Ten zmysl
empatyczny jest zwykle podstawa tego co nazywamy empatia , ale niekoniecznie
pociaga ja za soba, na przyklad w przypadku sadystycznych oprawcow
upajajacych sie strachem i bolem swej ofiary.  Jednak czy naprawde jest to
rodzaj zmyslu , taki jak wzrok lub sluch, tyle ze korzystajacy ze "zwyklych"
sposobow odczuwania ? Jesli mozliwy jest , do czego probuje was przekonac w
tym tekscie, stan deprywacji empatycznej , podobny do stanu oderwania
zmyslowego , to oznacza to podobienstwo struktur w mozgu przetwarzajacych
sygnal empatyczny i sygnaly z pozostalych zmyslow. Dlatego postulowalbym
uznanie zmyslu empatycznego za szosty zmysl czlowieka, zmysl ktory opiera sie
na pozostalych: wzroku (postrzeganie mimiki i postawy) , sluchu (odbior
brzmienia glosu)  i byc moze wechu.
        Uwazam wiec, ze schizofrenia rozpoczyna sie gdy w wyniku zaburzenia
procesow chemicznych w mozgu nastepuje  zamkniecie doplywu informacji do
zmyslu empatycznego. W efekcie tak jak w sytuacji czlowieka w basenie
deprywacyjnym , w umysle chorego pojawiaja sie halucynacje.  Poczatkowo sa
one wlasnie natury empatycznej, w zwiazku z tym sa trudne do wykrycia.
Dotycza one chwilowych odczuc chorego  co do emocji i uczuc innych ludzi.
Zamkniecie w sobie umyslu prowadzi dalej do zaklocenia procesu myslenia Juz
nie tylko chwilowa percepcja ale i wnioski wyciagane przez umysl z sytuacji
zyciowych sa coraz bardziej urojone. Postepuje zaklocenie procesu myslenia i
przetwarzania sygnalow z pozostalych pieciu zmyslow, pojawiaja sie  
halucynacje sluchowe i wzrokowe, co prowadzi do dobrze znanego zestawu
zaburzen charakterystycznych dla schizofrenii. Swiat wewnetrzny chorego jest
odciety od rzeczywistosci, Poczatkowo cechuje sie on silnymi emocjami i
przezyciami, czesto urojonymi ale czysto brzmiacymi w izolacji, emocjami
ktore powoli gasna przy braku bodxcow z zewnatrz, pozostawiajac chorego w
pustce.
        Czy sygnal z zmyslu empatycznego zanika calkowicie ? Raczej
informacja z niego saczy sie cienkim strumyczkiem i jest polaczona z
halucynacjami. Czy chory jest stale w stanie deprywacji empatycznej ? Trudno
powiedziec , ale zapewne nawet po wyjsciu z niej zaburzenia procesow
myslenia  nie cofaja sie samoistnie.
        Co oznacza dla chorego brak prawdziwego sygnalu z zmyslu
empatycznego ? Nie tylko odczuwa on uczucia innych w sposob silny ale  
niezgodny z rzeczywistoscia ,  lecz takze odbiera falszywe komunikaty co do
wlasnego zachowania. Jego wlasne emocje wypowiadane i wyrazane, sa przez
niego samego odczuwane w bledny sposob, co prowadzi do postepujacego
zaburzenia osobowosci.
        Jak sie zdaje jednak nie wszystkie sposoby percepcji emocji podlegaja
uposledzeniu w schizofrenii. To tlumaczy tworczosc chorych : slowna ,
plastyczna, ogolniej artystyczna ale takze i naukowa. Jak sie wiec zdaje
wyjasnienie kreatywnosci cierpiacych na schizofrenie powinno brac pod uwage
fakt ze chory moze wyrazic tak emocje w sposob poprawny wedlug jego
percepcji, czego nie moze osiagnac brzmieniem wlasnego glosu i mimika.
Powstaje pytanie czy sztuka (na przyklad  muzyka, poezja, malarstwo) nie jest
takze dobrym sposobem na dotarcie  do swiata chorego,  tak aby postrzegane
przez niego uczucia otoczenia byly zbiezne z intencjami bliskich i lekarzy,
czego nie zapewnia zwykly kontakt.
        Hipoteza deprywacji empatycznej prowadzi do pytania jak stary jest
zmysl empatyczny ? Czy wystepuje on w tej postaci jedynie u czlowieka  ?
Wydaje sie byc niezbyt sprawny i stad wynikaloby, ze  pojawil sie dosc
niedawno w skali ewolucyjnej. Czy wiec w takim razie ewolucja czlowieka
doprowadzi do wyksztalcenia kory empatycznej, obszaru mozgu
wyspecjalizowanego w przetwarzaniu sygnalow emocjonalnych z zewnatrz ?
Istnienie choroby takiej jak schizofrenia byloby wiec , tak jak to niektorzy
juz to przedstawiali, powiazane z  lepszym przystosowaniem ludzi do zycia w
spoleczenstwie.
Tak jak wszystkie dobre hipotezy, moje rozwazania powinny byc weryfikowalne i
weryfikowane. I ich konfrontacji z rzeczywistoscia oczekuje. Niezaleznie od
tego, napisanie tego tekstu jest zamknieciem pewnego etapu mojego dlugiego
przebudzenia.
Literatura:
Schizofrenia Antoni Kepinski , Wydawnictwo Literackie 2001
Schizofrenia. Modele kliniczne i techniki terapeutyczne Max Birchwood , Chris
Jackson, Gdanskie Wydawnictwo Psychologiczne 2004
Neurobiology of Emotion Perception II : Implications for Major Psychiatric
Disorders Mary L. Phillips , Wayne C. Drevets , Scott L. Rauch and Richard
Lane,  Biological Psychiatry 54 (2003)
Schizophrenia - an evolutionary enigma ? Martin Brüne, Neuroscience and
Biobehavioral Reviews 28 (2004)    
dostep do wersji elektronicznej wymienionych czasopism mozliwy jest z
niektorych sieci uniwersyteckich przez strone http://vls.icm.edu.pl
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 09:49:32
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 09:49:32
"anonim"

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Wyslane 20 grudnia 2004 na grupy pl.sci.psychologia, pl.sci.filozofia,
> pl.sci.medycyna (crosspost z http://usenet.gazeta.pl nieudany ,
> adresowane pojedynczo)
> Schizofrenia, postrzeganie emocji i ewolucja czlowieka (dlugie)
> Jestem osoba ktora ma za soba epizod schizofrenii.  Bylo to
> doswiadczenie zbyt dziwne dla wiekszosci moich znajomych by
> mogli zrozumiec co naprawde wydarzylo sie w moim wnetrzu
> i jednoczesnie wydarzenie powszednie dla zajmujacych sie mna
> specjalistow. I tak ci pierwsi woleli zignorowac moje przezycia, ci
> drudzy zas wpasowali je w swoje schematy pojmowania choroby.
> Zajelo mi to troche czasu, ale wreszcie zrozumialem, ze moge
> zostac kolejnym przypadkiem  w kartotece i nikt nie znajdzie w moich
> przezyciach tego co sam w nich odkrylem. Wiec oto wnioski
> wyciagniete z mojego wlasnego przypadku i rzeczy ktore
> przeczytalem, opinia niespecjalisty , troche spekulatywna
> hipoteza, troche osobiste rozliczenie z szalonym etapem
> wlasnego zycia.
> Podobienstwa schizofrenii do snu i stanu izolacji  zmyslowej sa
> dobrze znane.  Jednak nazwanie tej choroby rodzajem snu  jest
> uznawane jedynie za metafore oddajaca stan chorego , ale nie
> tlumaczaca przyczyny zjawiska.  Tymczasem , osobiscie jestem
> uznac to naiwne wyjasnienie za adekwatne. Schizofrenia jest
> wedlug mnie stanem deprywacji sensorycznej, niby snem jesli ktos
> woli , tyle ze zamiast izolacji od pieciu znanych nam zmyslow
> mamy do czynienia z odcieciem bodxcow z szostego zmyslu
> czlowieka. Nie chodzi mi tu jednak o jakies zdolnosci
> parapsychologiczne, lecz o dopiero ksztaltujacy sie w wyniku
> ewolucji niedokladny i omylny zmysl rozpoznawania emocji i uczuc
> innych ludzi , ktory dla wygody  nazwijmy zmyslem empatycznym.
> Zastrzegam jednak, ze nie chodzi mi tu o zjawisko wspolodczuwania,
> lecz o nie intelektualna percepcje stanow emocjonalnych innych.
> Ten zmysl empatyczny jest zwykle podstawa tego co nazywamy
> empatia , ale niekoniecznie pociaga ja za soba, na przyklad w
> przypadku sadystycznych oprawcow upajajacych sie strachem i
> bolem swej ofiary.  Jednak czy naprawde jest to rodzaj zmyslu , taki
> jak wzrok lub sluch, tyle ze korzystajacy ze "zwyklych" sposobow
> odczuwania ? Jesli mozliwy jest , do czego probuje was przekonac
> w tym tekscie, stan deprywacji empatycznej , podobny do stanu
> oderwania zmyslowego , to oznacza to podobienstwo struktur w
> mozgu przetwarzajacych sygnal empatyczny i sygnaly z pozostalych
> zmyslow. Dlatego postulowalbym uznanie zmyslu empatycznego za
> szosty zmysl czlowieka, zmysl ktory opiera sie na pozostalych: wzroku
> (postrzeganie mimiki i postawy) , sluchu (odbior brzmienia glosu)
> i byc moze wechu.
> Uwazam wiec, ze schizofrenia rozpoczyna sie gdy w wyniku
> zaburzenia procesow chemicznych w mozgu nastepuje  zamkniecie
> doplywu informacji do zmyslu empatycznego. W efekcie tak jak w
> sytuacji czlowieka w basenie deprywacyjnym , w umysle chorego
> pojawiaja sie halucynacje.  Poczatkowo sa one wlasnie natury
> empatycznej, w zwiazku z tym sa trudne do wykrycia.
> Dotycza one chwilowych odczuc chorego  [...]
> Niezaleznie od tego, napisanie tego tekstu jest zamknieciem
> pewnego etapu mojego dlugiego przebudzenia.
> [anonim]

Gdyby schizofrenia byla ulomnoscia to ulomnosc nie choroba.
Pisanie na schizofrenika: czlowiek chory" bylo by nadinterpretacja.
porownaj:
niewidomy nie jest chory lecz ulomny (brak zmyslu wzroku)
Jesli pragniesz kontynuowac rozmowe w Twoim b.dobrym watku
zawierajacym wiele prawd oczywistych to zapraszam na
FUT: pl.sci.filozofia.
REdaktor Edward Robak






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 12:42:08
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 12:42:08
"ksRobak"
i.psychologia,
>> pl.sci.filozofia, pl.sci.medycyna
>> (crosspost z http://usenet.gazeta.pl nieudany ,
>> adresowane pojedynczo)
>> Schizofrenia, postrzeganie emocji i ewolucja czlowieka (dlugie)
>> Jestem osoba ktora ma za soba epizod schizofrenii.
>> [...]
>> Uwazam wiec, ze schizofrenia rozpoczyna sie gdy w wyniku
>> zaburzenia procesow chemicznych w mozgu nastepuje  zamkniecie
>> doplywu informacji do zmyslu empatycznego. W efekcie tak jak w
>> sytuacji czlowieka w basenie deprywacyjnym , w umysle chorego
>> pojawiaja sie halucynacje.  Poczatkowo sa one wlasnie natury
>> empatycznej, w zwiazku z tym sa trudne do wykrycia.
>> Dotycza one chwilowych odczuc chorego  [...]
>> Niezaleznie od tego, napisanie tego tekstu jest zamknieciem
>> pewnego etapu mojego dlugiego przebudzenia.
>> [anonim]
> Gdyby schizofrenia byla ulomnoscia to ulomnosc nie choroba.
> Pisanie na schizofrenika: czlowiek chory" bylo by nadinterpretacja.
> porownaj:
> niewidomy nie jest chory lecz ulomny (brak zmyslu wzroku)
> REdaktor Edward Robak

Zwroc takze uwage na nastepujacy FAKT.
Gdy chory na niewidzenie zazyje kwas rozsmieszajacy zaordynowany
przez znachora to przeciez nie odzyska widzenia a jedynie
oglupiony uzywka zapomni na chwile o nurtujacym niepokoju
wyrazonym slowami: "co mi k*rwa jest"?
A wiec psychotrop nie wyleczy przyczyny ktora jest niewiedza
lecz uzalezni od narkomatycznej chemii.
Jesli faktycznie wyszedles z schizofrenii to powinienes to doskonale
odczuwac - a wiec siebie w swiecie ze wszystkimi swoimi
zaakceptowanymi wadami, niedorobkami i niespelnieniami. :-)
Jesli pragniesz kontynuowac rozmowe w Twoim b.dobrym watku
zawierajacym wiele prawd oczywistych to zapraszam na
FUT: pl.sci.filozofia.
REdaktor Edward Robak






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 13:28:02
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 13:28:02
Anonim napisal:
> Poczatkowo sa
> one wlasnie natury empatycznej, w zwiazku z tym sa trudne do wykrycia.
> Dotycza one chwilowych odczuc chorego  co do emocji i uczuc innych ludzi.
> Zamkniecie w sobie umyslu prowadzi dalej do zaklocenia procesu myslenia
Juz
> nie tylko chwilowa percepcja ale i wnioski wyciagane przez umysl z
sytuacji
> zyciowych sa coraz bardziej urojone.

A jak wyjasnisz to:
Moje emocje to te najprymitywniejsze: zadowolenie,
niezadowolenie, litosc, zal, smutek, radosc i strach. Nie zaobserwowalem u
siebie tzw. milosci czy nienawisci.
Nie potrafie odczuc stanow emocjonalnych innych ludzi, nie potrafie ich
nawet nazwac. Nie mam prawa wiec wyciagac zadnych wnioskow na temat
jakiejs sytuacji w relacji czlowiek - czlowiek.
Niemal wszystkie moje mysli sa niezrozumiale do tego stopnia, ze nie moge
ich glosno wypowiedziec bez narazania sie na smiesznosc.
A jednak moje wnioski dotyczace zachowania sie okreslonych osob sa
prawidlowe.
I nadal nie wiem, dlaczego :(
Pozdrawiam
Sykstyrius






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 13:47:53
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 13:47:53
"sykstyrius"

> Niemal wszystkie moje mysli sa niezrozumiale do tego stopnia, ze
> nie moge ich glosno wypowiedziec bez narazania sie na smiesznosc.
> Pozdrawiam
> Sykstyrius

bez narazania sie na smiesznosc
bez narazania sie na smiesznosc
bez narazania sie na smiesznosc
a czemu by nie? :)
REdaktor Edward Robak






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 15:01:10
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 15:01:10
Uzytkownik "ksRobak" napisal w wiadomosci
news:32nvvjF3nko32U1@individual.net...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> "sykstyrius"
>> > Niemal wszystkie moje mysli sa niezrozumiale do tego stopnia, ze
>> > nie moge ich glosno wypowiedziec bez narazania sie na smiesznosc.
>> > Pozdrawiam
>> > Sykstyrius
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> a czemu by nie? :)
>> REdaktor Edward Robak
>dlaczego by nie?

Zwyczajny egoizm.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 15:35:56
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 15:35:56
"sykstyrius"

- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> "ksRobak"
>> "sykstyrius"
>>
>>> Niemal wszystkie moje mysli sa niezrozumiale do tego stopnia, ze
>>> nie moge ich glosno wypowiedziec bez narazania sie na
>>> smiesznosc.
>>> Pozdrawiam
>>> Sykstyrius
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> bez narazania sie na smiesznosc
>> a czemu by nie? :)
>> REdaktor Edward Robak
> dlaczego by nie?
> Zwyczajny egoizm.
> [sykstyrius]

Ten Twoj jak go nazwales "zwyczajny egoizm" moze Cie
doprowadzic do tego, ze zaszczujesz sam siebie bojac sie
cokolwiek powiedziec w obawie przed szyderczym smiechem
glupcow. Sa ludzie bojacy sie oddychac, bojacy sie wlasnego
cienia czy tez ludzie pograzeniu w apatii bo nie chcieli
"narazac sie na smiesznosc"
Wedlug mojej terminologii to nie jest egoizm lecz kreowanie
falszywego wizerunku jako przyczynek do obludy i dysharmonii.
REdaktor Edward Robak






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-12-20 15:47:13
Online
Registered User

Joined: 2004-12-20 15:47:13
> Ten Twoj jak go nazwales "zwyczajny egoizm" moze Cie
> doprowadzic do tego, ze zaszczujesz sam siebie bojac sie
> cokolwiek powiedziec w obawie przed szyderczym smiechem
> glupcow. Sa ludzie bojacy sie oddychac, bojacy sie wlasnego
> cienia czy tez ludzie pograzeniu w apatii bo nie chcieli
> "narazac sie na smiesznosc"
> Wedlug mojej terminologii to nie jest egoizm lecz kreowanie
> falszywego wizerunku jako przyczynek do obludy i dysharmonii.
> REdaktor Edward Robak

Jak zwal tak zwal.
Trudno jest nazwac mnie czlowiekiem, ktory boi sie oddychac.
Trudno uznac mnie za pograzonego w apatii.
Zreszta to mnie niewiele obchodzi. Odeszlismy od tematu.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Pewna wycieczka (dlugie!)

Adam Plaszczyca

0

0

2010-01-05 15:21:00

No new posts Sad nad obrazem z Sandomierza (dlugie)

Slawomir Popiel

0

0

2010-02-09 06:34:20

No new posts chlodzenie wodne : dlugie ale ciekawe

MaraBut

0

0

2009-12-30 05:00:27

No new posts pisza o nas- uwaga bardzo dlugie!

Kat.

0

0

2010-02-11 10:06:20

No new posts lotnisko w Warszawie - lokalizacji bez liku... (dlugie)

ROBBO 2

0

0

2010-01-07 17:42:00

No new posts mechanik [krotkie pytanie i dlugie przygody]

Mariusz Kulerski

0

0

2010-02-18 15:25:22

No new posts Uwaga dlugie! - Krotkotrwale i odlegle sku tki zlego traktowania dzieci w rodzinie

Jerry Keey

0

0

2010-03-05 22:13:48

No new posts Dla VALa i innych wytrwalych: jak sie ma teoria do praktyki (Brzezinski) [dlugie i trudne]

ro

0

0

2010-03-16 05:42:26


Who is online

Users browsing this forum: Jaroslaw Sokolowski,Prus,bswiatek,bled,MaG, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie